Wielojęzyczna komunikacja wewnętrzna to nie przyszłość, lecz teraźniejszość
Opublikowano

W efekcie globalizacji również na Węgrzech działa coraz więcej przedsiębiorstw, które zatrudniają też znaczną liczbę zagranicznych pracowników. Wielojęzyczna komunikacja wewnętrzna nie jest więc już wyzwaniem przyszłości, lecz teraźniejszości – także w naszym kraju. Na szczęście na to biznesowe wyzwanie istnieje rozwiązanie techniczne, które można skutecznie zastosować. Co więcej, można to nawet wyrazić w liczbach. Korzystając z odpowiedniego rozwiązania, możemy bowiem zaoszczędzić na wydatkach firmy i zwiększyć produktywność.
Koszty tradycyjnej wielojęzycznej komunikacji wewnętrznej
O ile w przypadku pracowników biurowych można by powiedzieć, że wymogiem jest znajomość języka angielskiego/niemieckiego przynajmniej na poziomie konwersacyjnym, o tyle w przypadku pracowników fizycznych tak nie jest. Ponadto nie można pomijać faktu, że dziś również w naszym kraju obecnych jest coraz więcej firm z zagranicznym kierownictwem/kapitałem, w których sami menedżerowie nie są rodzimymi użytkownikami angielskiego/niemieckiego. I oczywiście ci menedżerowie często nie mówią (dobrze) ani po angielsku, ani po węgiersku. W związku z tym komunikacja jest utrudniona i powolna. Nie wspominając już o tym, że stanowi ona wylęgarnię nieporozumień zarówno w środowisku biurowym, jak i na poziomie zakładu.
Aby ograniczyć nieporozumienia komunikacyjne wynikające z barier językowych, firmy często angażują tłumaczy ustnych i pisemnych. Dzienna stawka zewnętrznych tłumaczy ustnych zaczyna się od 45 000 forintów. Na cenę końcową wpływa zaś język (angielski i niemiecki są najtańsze, a języki azjatyckie najdroższe) oraz rodzaj tłumaczenia (konsekutywne, towarzyszące na terenie zakładu itd.). Tę kwotę często trzeba jeszcze pomnożyć, ponieważ jeden tłumacz nie jest w stanie wykonać wszystkich zadań.
Poza wynagrodzeniem tłumaczy ustnych i pisemnych istnieją też koszty ukryte
Pomyśl tylko, że bez wsparcia tłumacza pracownicy fizyczni nie są w stanie na czas i dokładnie opanować obsługi urządzeń zakładowych. Nie mogą nauczyć się sposobu wytwarzania produktów. Z tego powodu produkcja stoi, a więc zakład nie może osiągać przychodów. Co więcej, błędna wiedza zdobyta z powodu braku tłumaczy może nawet zwiększyć liczbę wypadków przy pracy. To zaś, poza tym, że może zagrażać życiu, oznacza również nieoczekiwane wydatki (opieka medyczna, PR/zarządzanie wizerunkiem, odszkodowania, procesy sądowe itd.)
Prawdopodobieństwo ich wystąpienia możemy jednak zmniejszyć dzięki odpowiednio zorganizowanej i wspieranej zapleczem technicznym wielojęzycznej komunikacji wewnętrznej.

3 kluczowe zalety cyfrowej wielojęzycznej komunikacji wewnętrznej
1. Efektywna kosztowo
Wystarczy raz przygotować chatbotową aplikację do komunikacji wewnętrznej do obsługi wielojęzyczności. Oznacza to, że za tę sztuczną wiedzę często trzeba zapłacić tylko raz. Co więcej, może ona obsłużyć wszystkich pracowników firmy, nawet jednocześnie. Gdyby natomiast trzeba było polegać na tłumaczeniu ustnym/pisemnym na żywo, to nawet gdyby te osoby były zatrudnione na etacie, i tak oznaczałyby w ten sposób stratę dla firmy. Zamiast bowiem zajmować się ważniejszymi zadaniami (np. tłumaczeniem umów i innych krytycznych dla biznesu dokumentów, tłumaczeniem podczas negocjacji itd.), nieustannie tłumaczą między współpracownikami powracające, codzienne sprawy. A przecież to można zautomatyzować!
2. Możliwa do zautomatyzowania
Cyfrową wielojęzyczną komunikację wewnętrzną można zautomatyzować. Z jednej strony aplikacje chatbotowe używane w komunikacji wewnętrznej można przygotować tak, aby potrafiły odpowiadać na powracające pytania w tym języku, w jakim wpłynęło pytanie/prośba. Z drugiej strony można też zautomatyzować natychmiastowe tłumaczenie. Oznacza to, że wystarczy raz, w jednym języku, napisać firmowe komunikaty, które aplikacja automatycznie przetłumaczy. Dzięki temu każdy współpracownik otrzyma je w wybranym przez siebie języku.
3. Bardziej spersonalizowany, szybszy onboarding
Nie musisz już martwić się o to, jak przeprowadzić onboarding i przyuczyć nowego pracownika fizycznego, jeśli nie mówicie żadnym wspólnym językiem. Bariery językowe możesz bowiem pokonać dzięki wielojęzycznej aplikacji do komunikacji. Obowiązkowe materiały szkoleniowe (np. BHP i ochrona przeciwpożarowa) również możesz mu udostępnić w języku, który zrozumie. To zaś w niektórych przypadkach może nawet ratować życie.
Tak zwraca się cyfrowa wielojęzyczna komunikacja wewnętrzna
Powyżej była już mowa o tym, gdzie i jak aplikacja wspierająca wielojęzyczną komunikację wewnętrzną pomaga oszczędzać pieniądze. Zobaczmy teraz również, jak może ona zwiększyć przychody firmy.
Według badań firmy, w których komunikacja wewnętrzna działa dobrze, są nawet 3,5 raza skuteczniejsze niż ich konkurenci mający problemy z komunikacją wewnętrzną. Często oznacza to 22-procentowy wzrost przychodów.
Ponadto z raportu O.C. Tanner 2023 Global Culture wynika również, że dla 72% pracowników ważne jest, aby czuć się częścią społeczności w miejscu pracy. Do tego jednak niezbędne jest, aby pracownicy o różnym pochodzeniu kulturowym i językowym w równym stopniu czuli się docenieni. Zapewniamy im dokładnie to, umożliwiając im dostęp do informacji i załatwianie spraw pracowniczych we własnym języku. To nie tylko zwiększy chęć do pracy, ale też zbuduje silniejszą więź między pracownikami a firmą. Dzięki temu dłużej pozostaną w służbie firmy i przyczynią się do wzrostu jej zysków.
Jeśli jesteś otwarty na możliwości, jakie daje cyfrowa wielojęzyczna komunikacja wewnętrzna, i chcesz dowiedzieć się o niej więcej, to z zaufaniem zwróć się do naszych ekspertów!
